Maria_Wacholc2.jpg (46142 bytes)

OPINIE, RECENZJE I REFERATY
dotyczące Solfeżu elementarnego dla szkoły muzycznej I stopnia

 

I. Opinie napisane dla Centrum Edukacji Artystycznej w związku z zaleceniem Solfeżu elementarnego do użytku szkolnego

  1. Joanna Talma: Opinia o podręczniku dr Marii Wacholc pt. Solfeż elementarny cz. I - III dla klasy I, II i III szkoły muzycznej I stopnia.

  2. Prof. dr hab. Maria Piotrowska (28 lutego 2000 r.): Opinia o przygotowanym do druku projekcie podręcznika pt. "Solfeż elementarny" dr Marii Wacholc.

II. Recenzje opublikowane w czasopismach muzycznych

  1. Prof. dr hab. Maria Piotrowska, Nowy solfeż.  "Ruch Muzyczny", R. XLIV, 2000 nr 23 (12 listopada), s. 44.

  2. Dr Alicja Kozłowska-Lewna: Solfeż elementarny - nowy podręcznik Marii Wacholc. "Muzyka 21", nr 5 (październik 2000), s. 53-54.

  3. Barbara Stencel, Budowanie fundamentów. "Ruch Muzyczny", R. XLV, 2001 nr 24 (25 listopada 2001), s. 38-40.

  4. Barbara Stencel, Solfeż elementarny czy gruntowny. "Życie Muzyczne", R. LIV, 2001 nr 9/10 (wrzesień - październik), s. 34-35.

III. Referaty

  1. Ad. Ewa Stachurska: Rodzaje ćwiczeń rytmicznych w Solfeżu elementarnym i sposób ich wykonania w poszczególnych klasach szkoły muzycznej I stopnia.

 

I. Opinie napisane dla Centrum Edukacji Artystycznej w związku z zaleceniem Solfeżu elementarnego do użytku szkolnego

 

Joanna Talma: Opinia o podręczniku dr Marii Wacholc pt. Solfeż elementarny cz. I - III dla klasy I, II i III szkoły muzycznej I stopnia

 

            Solfeż elementarny dr Marii Wacholc to nowy podręcznik do kształcenia słuchu dla 6-letniej szkoły muzycznej I stopnia, przygotowywany obecnie do druku przez wydawnictwo TRIANGIEL. Podręcznik ten składać się będzie z sześciu zeszytów w formacie A-4, obejmujących około 60 stron, przeznaczonych dla poszczególnych klas. Przedstawione do zaopiniowania trzy pierwsze zeszyty przeznaczone są dla klasy I, II i III.
            Nowy podręcznik solfeżu dla szkół muzycznych I stopnia jest od dawna oczekiwany przez pedagogów kształcenia słuchu, bowiem używany powszechnie Mały solfeż Józefa K. Lasockiego, wydawany bez zmian i uzupełnień od 1951 roku, nie spełnia wymogów współczesnej pedagogiki muzycznej. Ponadto nie uwzględnia on twórczości muzycznej powstałej w całym ostatnim półwieczu, a tym samym nie przygotowuje uczniów do jej percepcji i wykonawstwa.
            Dr Maria Wacholc, wieloletni pedagog kształcenia słuchu w szkolnictwie muzycznym różnych szczebli, autorka stosowanego obecnie podręcznika "Czytanie nut głosem", swój nowy podręcznik skonstruowała w taki sposób, aby umożliwił on uczniom osiągnięcie różnorodnych umiejętności w zakresie czytania nut głosem, a jednocześnie spełniał wiele innych zadań wyznaczonych przedmiotowi kształcenie słuchu. Wśród tych zadań ważne miejsce zajmuje kształcenie wrażliwości słuchowej na poszczególne cechy dźwięku i elementy dzieła muzycznego, praktyczne opanowanie wiadomości z zakresu teorii muzyki, a także poznawanie twórczości muzycznej z różnych epok oraz muzyki ludowej polskiej i obcej.
            Dla osiągnięcia tych celów autorka posłużyła się różnymi rodzajami ćwiczeń, stosując wiele z nich już w klasie pierwszej. Obok tradycyjnie stosowanych na lekcjach kształcenia słuchu 1- i 2-głosowych ćwiczeń melodycznych i rytmicznych, kanonów czy piosenek z akompaniamentem fortepianu, w Solfeżu elementarnym znajdują się ćwiczenia, w których uczniowie śpiewają jeden głos, podczas gdy nauczyciel gra na fortepianie drugi głos, bądź towarzyszenie harmoniczne (zapisane na jednej pięciolinii), lub akompaniament fortepianu (zapisany na dwóch pięcioliniach). Są w nim także ćwiczenia melodyczno-rytmiczne, ćwiczenia melodyczne z dodanym ostinatem rytmicznym lub dwugłosowym kanonem rytmicznym. W podręczniku dla klasy pierwszej znaleźć można 7 rodzajów ćwiczeń, dla klasy drugiej 10, dla trzeciej 11.
            Materiał ćwiczeniowy zawarty w poszczególnych częściach podręcznika podzielony jest na rozdziały, z których każdy wprowadza nowe zagadnienia. Zostały one wyszczególnione w nagłówku każdego z nich. Dobór tych zagadnień został opracowany w oparciu o program nauczania przedmiotu: Umuzykalnienie i rytmika (Warszawa 1976) oraz Minimum programowe z zakresu kształcenia słuchu w szkole muzycznej I stopnia (Dziennik Urzędowy MKiS Nr 6/94).
            W każdym rozdziale zamieszczone zostały różne rodzaje ćwiczeń. Ich wspólną cechą jest zasygnalizowany w nagłówku rozdziału problem. W Solfeżu elementarnym poszczególne rodzaje ćwiczeń nie zostały więc zamieszczone w odrębnych rozdziałach, tak jak to jest w przeznaczonym dla szkół muzycznych II stopnia podręczniku Czytanie nut głosem, ale znajdują się obok siebie, przyczyniając się znacznie do urozmaicenia stosowanego na lekcjach materiału dydaktycznego, ułatwiając nauczycielowi jego dobór.
            Materiał ćwiczeniowy w poszczególnych rozdziałach podręczników dla klasy I, II i III obejmuje ćwiczenia solfeżowe napisane specjalnie dla celów dydaktycznych oraz dobrane odpowiednio do możliwości percepcyjnych uczniów pieśni ludowe, piosenki dziecięce, pieśni popularne (m.in. pieśni patriotyczne, narodowe, żołnierskie, kolędy), przede wszystkim zaś oryginalne utwory lub ich fragmenty zaczerpnięte z twórczości kompozytorów różnych epok i przeznaczone na różny aparat wykonawczy. Oryginalne utwory z literatury muzycznej zajmują w podręczniku ważne miejsce, umożliwiając nauczycielowi korelację kształcenia słuchu z innymi przedmiotami nauczania w szkole muzycznej I stopnia. Wyszukanie utworów twórców znanych z nazwiska ułatwi nauczycielowi zamieszczony na końcu każdego tomu indeks kompozytorów, zawierający obok nazwisk numery ćwiczeń. Indeks ten wydłuża się w poszczególnych klasach; w klasie III obejmuje około 40 nazwisk.
            Każdy z trzech omawianych zeszytów Solfeżu elementarnego, przeznaczonych dla klasy I, II i III, zawiera wstęp Od autora. Nauczyciel znajdzie w nim najistotniejsze założenia metodyczne podręcznika oraz uwagi dotyczące sposobów realizacji zamieszczonych w nim ćwiczeń.
            Na szczególną uwagę w Solfeżu elementarnym zasługują zaproponowane przez autorkę sposoby śpiewania ćwiczeń bez znajomości interwałów, a także ćwiczenia kształcące słyszenie polifoniczne.
            Podręcznik dr Marii Wacholc, będący rezultatem jej wieloletnich doświadczeń w nauczaniu solfeżu, a także w opracowywaniu podręczników muzycznych, ma liczne walory praktyczne. Warto zwrócić uwagę na rozdziały pierwsze w podręcznikach dla klasy II i III, stanowiące przegląd przerobionych wcześniej zagadnień. Rozdział ten może być szczególnie przydatny w pracy z klasami, w których znalazły się dzieci z różnym przygotowaniem, mające zaległości w nauce.
            Rozkład materiału w podręcznikach dla poszczególnych klas umożliwia inne wykorzystanie ich w pracy z grupami dzieci bardzo uzdolnionych, inne zaś z grupami dzieci uczących się wolniej. Umożliwiają to końcowe rozdziały w poszczególnych podręcznikach, poświęcone zagadnieniom interwałowym. Rozdziały te nie wprowadzają nowych zagadnień, a zamieszczone w nich ćwiczenia mają jedynie dopomóc uczniom osiągnąć większą sprawność w intonowaniu określonych interwałów. Ze względu na fakt, że praca nad interwałami trwa przez cały rok szkolny, te "dodatkowe" rozdziały w grupach słabszych mogą być opuszczone.
            Przedstawione do zaopiniowania trzy zeszyty podręcznika dr Marii Wacholc pt. Solfeż elementarny dla klasy I, II oraz III opracowane zostały przez autorkę z ogromną rzetelnością, bezbłędnie pod względem merytorycznym, ze znajomością metodycznych problemów kształcenia słuchu w szkole muzycznej I stopnia. Podręczniki te umożliwią z pewnością systematyczne i wszechstronne kształcenie umiejętności solfeżowych uczniów oraz rozwój ich zdolności muzycznych, i to w sposób nowoczesny a zarazem przystępny.
            Uważam, że każdy z trzech omówionych wyżej zeszytów Solfeżu elementarnego, może być zalecony do użytku szkolnego i to nie tylko jako książka pomocnicza, lecz jako podręcznik do przedmiotu kształcenie słuchu dla klasy I, II i III szkół muzycznych I stopnia (cyklu 6-letniego).
            Byłoby wskazane, aby autorka przygotowała analogiczny podręcznik dla 4-letniego cyklu nauczania, prowadzonego w wielu szkołach muzycznych I stopnia w Polsce.

Joanna Talma

*          *          *

 

Prof. dr hab. Maria Piotrowska (28 lutego 2000 r.): Opinia o przygotowanym do druku projekcie podręcznika pt. "Solfeż elementarny" dr Marii Wacholc

 

            Rzeczą powszechnie wiadomą jest brak na polskim rynku księgarskim podręczników do użytku szkolnictwa muzycznego. Brak ten szczególnie dotkliwie daje o sobie znać w zakresie przedmiotów mających wdrażać ucznia w elementarne prawa i reguły języka muzycznego, którym będzie się on posługiwał jako muzyk w swojej codziennej praktyce wykonawczej. Jednym z takich przedmiotów jest metodyczne kształcenie słuchu w szkołach muzycznych I stopnia. Do dziś wykładowcy posługują się tutaj podręcznikiem J.K. Lasockiego, mającym swe duże zalety, jednak zdecydowanie już przestarzałym, nie uwzględniającym w materiale przykładowym muzyki ostatniego półwiecza. Nic więc dziwnego, że w księgarniach muzycznych pytania o nowy solfeż powtarzają się coraz częściej.
            W tej sytuacji z prawdziwym uznaniem należy powitać przygotowany do druku przez dr Marię Wacholc "Solfeż elementarny" - w założeniu autorki podręcznik przeznaczony dla poszczególnych klas działu dziecięcego szkoły muzycznej I stopnia i tym samym zaplanowany jako całość 6-częściowa. Na razie autorka proponuje wydawcy trzy gotowe części tej pracy w postaci trzech odrębnych zeszytów: dla klasy I, II i III. W przygotowaniu pozostają trzy części dalsze.
            Ćwiczenia zawarte w projekcie dr M. Wacholc uczą czytania nut głosem, jednak proponowane przez autorkę formy pracy z uczniem są zróżnicowane, uwzględniające nie tylko kształcenie umiejętności intonacyjnych, lecz także rozumienie i odtwarzanie układów rytmicznych, elementarne próby wykonawstwa zespołowego (np. ćwiczenia przeznaczone do śpiewu dwugłosowego), umiejętność korelowania śpiewanej melodii z akompaniamentem fortepianowym o różnym stopniu trudności. Koncepcja pracy zbudowana jest na systemie funkcyjnym dur moll: materiał ćwiczeniowy tylko w wyjątkowych wypadkach wykracza poza jego zakres, nie stawiając wszakże przed uczniem trudności, których jego aktualna wiedza nie mogłaby pokonać. Drugą istotną zasadą przyjętą przez autorkę w jej systemie kształcenia słuchu jest metoda absolutna. Każda z trzech części proponowanej do druku pracy podzielona jest na rozdziały, których kluczowe zagadnienia anonsuje tytuł. I tak zawierająca 155 ćwiczeń część I mieści w sobie problemy następujące: I - Gama C-dur, Klucz wiolinowy, Takt 2/4, Cwierćnuta i półnuta, Pauza ćwierćnutowa; II - Takt 3/4, Znak repetycji, Da capo al Fine; III - Takt 4/4, Cała nuta, Pauza półnutowa i całonutowa. Fermata; IV - Półnuta z kropką. Przedłużanie wartości nut za pomocą łuku; V - Ósemki, pauza ósemkowa; VI - Cwierćnuta z kropką, I i II volta; VII - Znaki chromatyczne: krzyżyk, bemol, kasownik; VIII - Trójdźwięk toniczny, Tercja, kwinta i oktawa na I stopniu gamy. - Część II (I38 ćwiczeń) mieści w sobie 11 rozdziałów, których zawartość to: I - Przegląd zagadnień z zakresu klasy I; II - Szesnastki, Legato i staccato; III - Tonacja G-dur; IV - Grupy rytmiczne: ósemka-dwie szesnastki i dwie szesnastki-ósemka; V - Tonacja F-dur, VI - Grupa rytmiczna: ósemka z kropką-szesnastka; VII - Tonacja D-dur; VIII - Triola; IX - Tercje; X - Kwarty; XI - Kwinty. - Wreszcie część III (155 ćwiczeń) ujmuje w trzynastu rozdziałach materiał następujący: I - Przegląd zagadnień z zakresu klas I-II; II - Przedtakt; III - Tonacja a-moll; IV - Takt 3/8; V - Tonacja d-moll; VI - Takt 6/8; VII - Synkopy; VIII - Tonacja e-moll; IX - Sekundy; X - Tercje; XI - Kwarty; XII - Kwinty; XIII - Oktawy. Taki zestaw treści czyni wrażenie przemyślanego, starannie skonstruowanego fundamentu dla zagadnień trudniejszych, które będą przerabiane w klasach następnych. Bliższe zapoznanie się z treścią podręcznika wrażenie takie potwierdza, ćwiczenia krótkie i niemęczące dzięki swej różnorodności gwarantują należyte słuchowe i intelektualne opanowanie przez uczniów podstawowych zagadnień melodycznych, rytmicznych, a nawet harmonicznych (śpiewanie rozłożonych trójdźwięków, utrwalanie interwałów na I stopniu gamy decydujących o tonacji i trybie - kwint, kwart i tercji, w coraz to trudniejszych konfiguracjach rytmicznych, od klasy I do III). Doskonała harmonizacja gam sprzyja również stabilizowaniu się poczucia tonalnego. Ale, jak już wspomniano, wszechstronność kształcenia zapewniona jest nie tylko przez odmienności strukturalne poszczególnych ćwiczeń (wszystkie zresztą nadają się zarówno do śpiewania, jak i do wykorzystywania ich w dyktandach), lecz także przez urozmaicenie pomysłów wykonawczych. Są w podręczniku ćwiczenia 1-głosowe, są przeznaczone do śpiewania w 2-głosie (w tym - kanony), do klaskania (wystukiwania) w układach mono- lub polirytmicznych, do śpiewania wraz z klaskaniem, do śpiewania z towarzyszeniem fortepianu z użyciem solmizacji, nazw literowych bądź tekstu słownego. Wreszcie dalsze zróżnicowanie zaznacza się w proweniencji materiału przykładowego. Autorka zestawiła w podręczniku ćwiczenia własne, piosenki ludowe i popularne (kolędy, piosenki patriotyczne), dziecięce piosenki popularne oraz artystyczne na głos z fortepianem (Noskowski), także piosenki ludowe i dziecięce w artystycznym opracowaniu (nowoczesne akompaniamenty fortepianowe), wreszcie łatwe utwory fortepianowe twórców dawnych i współczesnych z wyraźnie wyodrębnionym głosem melodycznym (tańce, etiudy). Doskonałym ćwiczeniem na przygotowanie ucznia do opanowania struktur trudniejszych są fragmenty Mikrokosmosu Bartoka, gdzie śpiewający wychodzi poza obszar stabilności tonalnej dur moll, kształcąc zarazem swą wrażliwość muzyczną na tych małych arcydziełkach prostoty i oryginalności. Ogółem podręcznik wykorzystuje melodie, opracowania, bądź całe utwory 37 autorów, w tym m.in. Malawskiego, Twardowskiego, Mozarta, Telemanna, Haydna. Wszystko wskazuje na to, że tak edukowany uczeń wraz z ukończeniem III klasy uczyni w dziedzinie kształcenia słuchu ogromny krok naprzód.
            Należy też podkreślić z uznaniem, że autorka przygotowując swą publikację miała na uwadze nie tylko względy merytoryczne, lecz również praktyczne, oraz, że przystąpiła do pracy z gotową koncepcją całości. Godne pochwały jest przeznaczenie dla każdej klasy odrębnego zeszytu - w ten sposób zakres materiału dla każdej klasy zostaje jasno określony, uczeń co roku cieszy się nowym zeszytem, a ciężar fizyczny i cena podręcznika rozłożą się na sześć lat. Niemałe znaczenie ma też staranna redakcja przygotowanych tomików: plastyczny rozkład ćwiczeń, "ikonki" wskazujące na sposób wykonania, obecność jasno napisanego Wstępu w każdym zeszycie, niezaniedbanie adnotacji komentujących, a nawet indeksu kompozytorów.
            W omówionej wyżej pracy daje o sobie znać doświadczenie autorki; dr Maria Wacholc jest znanym i wysoko cenionym wykładowcą solfeżu w Akademii Muzycznej w Warszawie, autorką 3-częściowego podręcznika dla średnich szkół muzycznych pt. Czytanie nut głosem (PWM, 1992-1994; część I wznowiona 1997). To doświadczenie, inwencja i rzetelny trud nadały charakter podręcznikowy jej Solfeżowi Elementarnemu, który gorąco rekomenduję do druku. Uważam, że omówione w niniejszej recenzji trzy części pracy dr Marii Wacholc w pełni zasługują na to, by nadać im klauzulę "zatwierdzono do użytku szkolnego" jako podręczniki dla klasy I, II i III w 6-letniej szkole muzycznej I stopnia.

dr hab. Maria Piotrowska
(Prof. nadzw. AMFC, obecnie KUL)

Warszawa, 28 lutego 2000 roku

II. Recenzje opublikowane w czasopismach muzycznych

 

"Ruch Muzyczny", R. XLIV, 2000 nr 23 (12 listopada), s. 44.

Prof. dr hab. Maria Piotrowska: NOWY SOLFEŻ

 

            Wiadomo powszechnie, że brak na polskim rynku księgarskim nowoczesnych podręczników do użytku szkolnictwa muzycznego. Niedostatki te szczególnie dają o sobie znać w zakresie elementarnych praw i norm języka muzycznego - jednym z takich przedmiotów jest kształcenie słuchu w szkołach muzycznych I stopnia. Do dziś wykładowcy posługują się podręcznikiem Józefa K. Lasockiego, mającym znaczne zalety, jednak zdecydowanie już przestarzałym, toteż można przypuszczać, że z zainteresowaniem przyjrzą się Solfeżowi elementarnemu Marii Wacholc, przeznaczonemu dla poszczególnych klas działu dziecięcego szkoły muzycznej I stopnia i zaplanowanemu jako publikacja sześciotomowa. Na półkach księgarskich pojawiły się pierwsze trzy zeszyty.
            Ćwiczenia zawarte w podręczniku Marii Wacholc uczą czytania nut głosem, ale proponowane przez autorkę metody pracy z uczniem uwzględniają nie tylko kształcenie umiejętności intonacyjnych, lecz także rozumienie i odtwarzanie układów rytmicznych, elementarne próby wykonawstwa zespołowego (dwugłosowego), umiejętność śpiewu z akompaniamentem fortepianowym. Materiał ćwiczeniowy zawiera się w systemie dur-moll, tylko w wyjątkowych wypadkach wykracza poza jego zakres, nie stawiając przed uczniem trudności, których jego wcześniej nabyta wiedza nie pozwoliłaby pokonać. Kształcenie słuchu odbywa się metodą absolutną.
            Ćwiczenia w swej różnorodności gwarantują należyte słuchowe i intelektualne opanowanie podstawowych zagadnień melodycznych, rytmicznych i harmonicznych. Są w podręczniku ćwiczenia jednogłosowe, dwugłosowe (w tym kanony), do klaskania (wystukiwania) w układach mono-i birytmicznych, do śpiewania z klaskaniem, do śpiewania z fortepianem i z użyciem solmizacji bądź tekstu słownego. Autorka zestawiła w podręczniku ćwiczenia własne, piosenki ludowe, dziecięce i popularne (kolędy, pieśni patriotyczne), utwory artystyczne (Noskowski), piosenki w artystycznym opracowaniu, wreszcie łatwe utwory fortepianowe z wyrazistym głosem melodycznym. Doskonałym ćwiczeniem służącym przygotowaniu ucznia do opanowania struktur trudniejszych są fragmenty Mikrokosmosu Bartoka, gdzie uczeń śpiewając wykracza poza tonalną jednoznaczność, kształcąc też na tych małych arcydziełkach swoją wrażliwość muzyczną. Podręcznik wykorzystuje melodie, opracowania bądź całe utwory trzydziestu siedmiu kompozytorów, w tym Malawskiego, Twardowskiego, J.Ch.F. Bacha, Mozartów, Telemanna i Haydna. Uczeń z ukończeniem III klasy powinien uczynić w dziedzinie kształcenia słuchu ogromny krok naprzód.
            Należy też podkreślić, że autorka przygotowując swą publikację miała na uwadze nie tylko względy merytoryczne, lecz i praktyczne. Tekturowa wkładeczka, w jaką zaopatrzone są wszystkie części, ma po jednej stronie wyrysowaną klawiaturę z nazwami dźwięków i ich miejscem na pięciolinii, po drugiej zaś zestawienia interwałów (dla klas I i II) i oznaczenia dynamiczne oraz schematy taktowania (dla klasy III). Niemałe znaczenie ma też staranna redakcja tomików: plastyczny rozkład ćwiczeń, "ikonki" wskazujące sposób wykonania, klarowny autorski Wstęp w każdym zeszycie, odsyłacze, komentarze, wskazówki, indeks kompozytorów.
            Solfeż elementarny jest podręcznikiem wartościowym, atrakcyjnym zarówno dla nauczyciela, jak dla uczniów.

Maria Piotrowska


Maria Wacholc Solfeż elementarny (zeszyty dla klas I-III; kolejne tomy w przygotowaniu). Warszawa 2000, Triangiel, s. 58, 71, 76.

 

*          *          *

 

"Muzyka 21", nr 5 (październik 2000), s. 53-54.

Dr Alicja Kozłowska-Lewna: SOLFEŻ ELEMENTARNY - NOWY PODRĘCZNIK MARII WACHOLC

 

            Nakładem coraz prężniej rozwijającego się wydawnictwa Triangiel, popularyzującego głównie polską muzykę chóralną, ukazały się - przy wydatnym współudziale Centrum Edukacji Artystycznej - długo oczekiwane podręczniki dr Marii Wacholc przeznaczone dla klas I, II i III szkoły muzycznej I stopnia, pod wspólnym tytułem Solfeż elementarny. Pozostałe zeszyty, przeznaczone dla klasy IV, V i VI znajdą się na rynku w pierwszej połowie przyszłego roku.
            Autorka, doświadczony pedagog warszawskiej Akademii Muzycznej oraz nauczyciel przedmiotów teoretycznych w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych im. F. Chopina w Warszawie ma za sobą wszechstronne przygotowanie zawodowe. Absolwentka dwóch wydziałów: Wychowania Muzycznego oraz Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki nadal doskonale łączy dwie życiowe pasje: teoretyka muzyki (doktor nauk humanistycznych w zakresie teorii muzyki, kwalifikacje naukowe II stopnia) i praktyka pedagoga kształcenia słuchu i harmonii z olbrzymim dorobkiem edytorskim.
            Wśród licznych publikacji pedagogicznych Marii Wacholc na szczególną uwagę zasługują: niezwykle ciepło przyjęty podręcznik dla szkół muzycznych II stopnia Czytanie nut głosem I-III (PWM 1992-1994, wyd. II 1998), zbiór pieśni chóralnych Zaśpiewajmy! (WSiP 1986), wielokrotnie wznawiany podręcznik dla liceów ogólnokształcących Repertuar i wiadomości o muzyce (WSiP 1987, wyd. IV 1999), zbiór Pieśni dla chórów szkolnych na trzy głosy mieszane (WSiP 1989) oraz Śpiewnik polski (WSiP 1991).
            Szkolnictwo muzyczne stopnia podstawowego od wielu już lat cierpi na permanentny brak nowoczesnych podręczników. Solfeż elementarny dr Marii Wacholc pojawia się niemal po pięćdziesięcioletniej przerwie, jaka upłynęła od czasu ukazania się Małego solfeżu Józefa K. Lasockiego i jest obok niego jedynym podręcznikiem do specjalistycznego kształcenia umiejętności czytania nut głosem, przeznaczonym dla szkół muzycznych I stopnia. Jego autorka wyszła ze słusznego założenia, iż umiejętność świadomego czytania nut głosem jest jedną z najważniejszych umiejętności przyszłego muzyka. Konieczność dostarczenia najmłodszym uczniom szkoły I stopnia odpowiednich materiałów, służących rozwojowi tej umiejętności, wyraźnie akcentują najnowsze badania psychologiczne. Wiadomo bowiem, że w wieku dziewięciu lat kończy się krytyczny okres dla nauki czystej intonacji.1 Po dziewiątym roku życia zdecydowanie spada możliwość oddziaływania środowiska na rozwój zdolności muzycznych. Poprawienie intonacji, a tym samym nabycie umiejętności czystego śpiewania a vista bez pomocy instrumentu w późniejszym okresie jest znacznie trudniejsze i wymaga od pedagoga i ucznia większego wysiłku, a częstokroć jest w ogóle niemożliwe.
            Autorka podręcznika nawiązuje pośrednio również do teorii uczenia się muzyki według Edwina Gordona, traktując naukę czytania nut głosem jako naukę strukturalnego języka muzycznego. Nie możemy nauczyć się śpiewania czytając nuty, ale możemy nauczyć się czytania nut, jeżeli najpierw nauczymy się śpiewać - powiedział Edwin Gordon.2 Z tego też powodu we wszystkich wydanych zeszytach podręcznika znalazł się szeroki wybór przykładów zaczerpniętych z literatury muzycznej zarówno artystycznej, jak i o proweniencji ludowej, religijnej i popularnej, głównie dziecięcej. Przykłady z literatury muzycznej - jak słusznie zauważa prof. Danuta Dobrowolska-Marucha - zbliżają ucznia (...) do żywej, autentycznej muzyki, zapoznają z cechami stylu, faktury, kształtowania formalnego właściwymi dla różnych kompozytorów i różnych epok, kształcą smak artystyczny i zachęcają do poznawania utworów, z których zostały zaczerpnięte.3 Godnym podkreślenia jest fakt wykorzystania przez autorkę licznych przykładów pochodzących z różnych epok od baroku do współczesności.
            Obok ćwiczeń zaczerpniętych z literatury podręcznik zawiera szereg zadań autorskich, koniecznych ze względów dydaktycznych, najczęściej o charakterze wprowadzającym lub utrwalającym określoną partię materiału.
            Układ pracy nawiązuje do treści programowych zawartych w programie nauczania przedmiotu umuzykalnienie i rytmika oraz określonych w tak zwanym minimum programowym (Dziennik Urzędowy MKiS Nr 6/94).
            Ćwiczenia zostały uporządkowane według stopnia trudności i podzielone na rozdziały. Każdy rozdział posiada wyraźnie dookreślony w nagłówku szkic problemowy. Ćwiczenia melodyczne poprzedzone zostają najczęściej przez odpowiadającą im grupę zadań rytmicznych lub teoretycznych. Jest to niezwykle trafny sposób stopniowania trudności. Wiadomo bowiem, iż dzieci w najmłodszym wieku są w stanie odczytywać skutecznie początkowo tylko jeden aspekt sytuacji. W tym sensie ćwiczenia rytmiczne stają się ćwiczeniami wstępnymi do dużo trudniejszych ćwiczeń melodyczno-rytmicznych, a zadania w różnych tonacjach poprzedzone zostają niezbędnymi wiadomościami teoretycznymi.
            W każdym rozdziale zamieszczono kilka rodzajów ćwiczeń. Uderza ich niezwykła różnorodność fakturalna. Obok ćwiczeń melodycznych jedno- i dwugłosowych (świetny przykład wprowadzenia dwugłosu ze stale powtarzanym dźwiękiem - ćwiczenie 115 w podręczniku dla klasy 1), licznych kanonów, piosenek z tekstem i akompaniamentem fortepianu pojawiają się ćwiczenia melodyczne z towarzyszeniem harmonicznym, realizowanym przez nauczyciela na instrumencie w postaci jedno- lub wielogłosowej oraz ćwiczenia melodyczne z towarzyszeniem ostinata rytmicznego. Wyraźne zróżnicowanie fakturalne zadań niewątpliwie przyczyni się do ożywienia toku lekcyjnego.
            Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt wykorzystania wielu ćwiczeń wokalnych lub opracowań pochodzących z muzyki współczesnej (Bela Bartók, Artur Malawski, Witold Rudziński, Irena Pfeiffer, Andrzej Dutkiewicz). Sprzyja to zadzierzgnięciu trwałych więzi z muzyką XX wieku. Okres wczesnoszkolny to wyjątkowo dogodny moment do nawiązania kontaktu z muzyką współczesną. Jak wykazują bowiem badania Arlette Zenatti, u dzieci w tym wieku nie obserwujemy jeszcze istotnej przewagi percepcji tonalnej nad atonalną.4
               Wszystkie podręczniki poprzedza pochodzący od autora metodyczny wstęp, zawierający sporo istotnych uwag o sposobie realizacji ćwiczeń. W każdym z zeszytów znajdziemy ponadto praktyczne zakładki z klawiaturą, ułatwiające budowanie i określanie interwałów oraz trójdźwięków.
            Czytelna i przejrzysta szata graficzna z dość dużą, odpowiednią dla młodego ucznia czcionką, ładna, lakierowana okładka z urodziwą fotografią wykonaną przez Marię Piekarek, niewątpliwie podnoszą walory tej niezwykle potrzebnej publikacji.
            Trzy zeszyty podręcznika dr Marii Wacholc pt. Solfeż elementarny są owocem wieloletniego doświadczenia dydaktycznego autorki. Słusznie odrywają proces kształcenia słuchu od schematycznie traktowanych, izolowanych interwałów, których dominującą rolę w szkolnictwie wszystkich stopni kwestionuje już dzisiaj wielu pedagogów. Punktem wyjścia staje się tu koncepcja oparcia umiejętności czytania nut głosem na żywym tekście muzycznym. Melodie stopniowo poszerzają swój ambitus, zróżnicowanie interwałowe, rozmiar stosowanych struktur muzycznych, stopień komplikacji rytmicznych i zakres wprowadzonych zmian artykulacyjnych. Wszystko to zbliża nas do stosowanego w szkolnictwie francuskim pojęcia Formation Musicale.5
            Otrzymaliśmy zatem podręcznik, który nawiązuje do współczesnych tendencji pedagogicznych z zakresu metodyki kształcenia słuchu, tworzy rodzaj logicznie pomyślanego systemu kształcenia określonej umiejętności, jest niezwykle silnie skorelowany z założeniami programowymi przedmiotu, stanowi w zasadzie ich wzorcowe rozwinięcie i sądzę, że już niebawem pedagodzy docenią jego skuteczność dydaktyczną.

dr Alicja Lewna


1 Badania nad rozwojem muzycznym człowieka wykazują, że w poszczególnych etapach życia istnieją optymalne okresy dla tworzenia się określonych zdolności, umiejętności i sprawności. Wiele faktów wskazuje na to, że są to możliwości o charakterze przejściowym. W wychowaniu muzycznym jedną z owych możliwości przejściowych jest okres efektywnej nauki czystego intonowania oraz szczególna wrażliwość na barwę dźwięku, która może prowadzić do ukształtowania się słuchu absolutnego. Por. A. Kozłowska-Lewna, Sugestie dotyczące metodyki kształcenia słuchu w aspekcie badań nad uzdolnieniem muzycznym, w: Kształcenie słuchu - teoria i praktyka, Zeszyty Naukowe 41, Akademia Muzyczna w Warszawie, 1998.
2 E. Zwolińska, W. Jankowski (red.), Teoria uczenia się muzyki według Edwina Gordona, Bydgoszcz-Warszawa, Akademia Muzyczna im. F. Chopina w Warszawie, 1995, s. 18.
3 D. Dobrowolska-Marucha, Dyktanda muzyczne, PWM Kraków 1998, Od autora, s. [3].
4 A. Zenatti, Importance de la recherche dans l'education with very young children. Materiały z IV seminarium naukowego ISME (b.r.).
5 Stosowane we Francji metody kształcenia słuchu zostały zaprezentowane w warszawskiej Akademii Muzycznej na seminarium metodycznym zorganizowanym przez Międzyuczelnianą Katedrę Kształcenia Słuchu, kierowaną przez prof. Danutę Dobrowolską-Maruchę, w grudniu 1998 roku. Formation Musicale - dyscyplina utworzona we Francji w 1970 roku w miejsce dawnego solfeżu, łącząca w sobie elementy kształcenia słuchu, harmonii, historii muzyki, form muzycznych, czytania nut przy instrumencie itd. Podstawowym założeniem F.M. jest oparcie nauczania na wszechstronnej analizie i interpretacji przykładów z literatury muzycznej. F.M. jest obecnie w konserwatoriach muzycznych kierunkiem studiów przygotowujących nauczycieli tego przedmiotu. (Z programu sesji).

 

*           *           *

 

"Ruch Muzyczny", R. XLV, 2001 nr 24 (25 listopada 2001), s. 38 - 40.

Barbara Stencel: BUDOWANIE FUNDAMENTÓW

 

            Są już klasy: IV, V, VI. Jest Bartok, ale jest i Schönberg. Czy dzieci mogą śpiewać Bartoka? Oczywiście że tak, szczególnie jeśli jest to Mikrokosmos - w częściach reprezentujących typ muzyki białoklawiszowej, modalnej lub ludowej, a nie chromatyczno-imitacyjnej, w całej krasie występującej np. w Kromatikus invenció (Mikrokosmos nr 145).
            A co z Schönbergiem? W Solfeżu elementarnym, o którym mowa, autorka w sposób konsekwentny prowadzi ucznia od muzyki dziecięcej i dziecinnej do muzyki dwunastotonowej, wykorzystując jako "pomost" osobę Szabolcsa Esztényiego.
            Klasy: I, II i III wyszły z drukami już w zeszłym roku (recenzja Marii Piotrowskiej w nrze 23/2000) i już nad nimi dyskutowano w stolicy z początkiem grudnia 2000 (w AMFC podczas sesji naukowej "Prezentacje - Konfrontacje"). O tym jednak, że klasy "starsze" ujrzały światło dzienne - nie wszyscy wiemy. Mamy więc Solfeż elementarny Marii Wacholc w komplecie; warto się nad nim zatrzymać.
            Maria Wacholc, znana do tej pory w szkołach muzycznych II st. jako autorka obszernej trzytomowej (blisko 900 ćwiczeń) pozycji Czytanie nut głosem, wchodzi obecnie także do szkół muzycznych I st. Można zapytać, dlaczego w takiej właśnie kolejności postanowiła autorka utrwalić swoje doświadczenia pedagogiczne, dlaczego nie zaczęła od etapu najniższego by skończyć na klasie maturalnej? Przypuszczam, że jak w nauce gry na instrumencie najtrudniejsze jest budowanie fundamentów, tak w nauczaniu solfeżu początki też nie są łatwe.
           Dodatkowym utrudnieniem jest dziś zanik śpiewania domowego, niegdyś tak pielęgnowanego w polskiej rodzinie. Szkoła muzyczna I st. musi więc wyrównać straty poniesione w okresie przedszkolnym - według Edwina E. Gordona decydującym o przydatności do zawodu muzyka. Musi więc działać jakby wstecz, a zarazem do przodu, aby problemy nie nawarstwiły się w szkole muzycznej II st.
           Mamy do czynienia z pierwszym w Polsce powojennej tak rzetelnym podręcznikiem do kształcenia słuchu jednego autora - z podziałem na poszczególne klasy: od I do VI. Inne podręczniki pisane były asekuracyjnie, bo autorzy nie chcieli zdeklarować się, co jest np. materiałem dla kl. VI, a co już poza nią wykracza. Stąd tak dużo jest pozycji z adnotacją, zatwierdzony do użytku szkół muzycznych I i... II stopnia". Realizację podręcznika nauczyciel będzie każdorazowo modyfikował, ale punktem odniesienia stanie się dlań podział Marii Wacholc. To bardzo ważne.
            "Na przedmiocie kształcenie słuchu musi zaistnieć prawdziwa muzyka, muzyka wielkich twórców lub po prostu dobra muzyka." - mówi autorka. Nie można poprzestać na ćwiczeniach i "ćwiczeniach do ćwiczeń". Autorka Solfeżu elementarnego zamieściła więc inwencje, etiudy, miniatury programowe, sonatiny, a nawet większe całości koncertów. Są klasycy wiedeńscy i... polscy. Jest Symfonia C-dur Haydna (kl. V) i Elsnera (kl. VI). Jest Mikrokosmos Bartoka (przeprowadzony przez wszystkie klasy) i IV Kwartet smyczkowy op. 37 Schönberga (kl. VI). Tu warto zaznaczyć, że udaje się Marii Wacholc tak wyodrębniać przykłady nutowe, aby nie burzyć konstrukcji oryginału. A są w literaturze takie pułapki, jak pieśń Motylek Schumanna, który "wtłoczony" w jeden system nutowy zatraca swój sens literacki (pozorny dialog) i muzyczny (quasi-kanon). Dlatego Motylek w kl. VI został przedstawiony wraz z partią fortepianu imitującą melodię główną.
            Pracując nad rozwojem słuchu muzycznego Maria Wacholc raz przedstawia partyturę kompletną, to znów daje do rąk uczniowi wyłowioną z morza dźwięków pojedynczą, czytelną linię melodyczną eksponującą np. rytmizowany interwał kwarty zwiększonej, jak to ma miejsce w przypadku IV Symfonii Karola Szymanowskiego (kl. V).
            Jest w podręczniku także całe bogactwo przeróżnych odcieni muzycznych: tonalność i modalność, system dur-moll i jego rozbicie, polimetria i multimetria. Jest muzyka uduchowiona oraz lekka, żartobliwa. Są wreszcie rozmaite rodzaje ćwiczeń solfeżowych. Mają one zapewnić harmonijny rozwój wszystkich rodzajów słuchu muzycznego, a tylko taki będzie się liczył w przyszłej pracy muzyka.

Barbara Stencel


Maria Wacholc Sofeż elementarny (zeszyty dla klas IV-VI). Warszawa 2001, Triangiel, s. 91, 102, 107.

 

*           *           *

 

"Życie Muzyczne", R. LIV, 2001 nr 9/10 (wrzesień - październik), s. 34-35.

Barbara Stencel: SOLFEŻ ELEMENTARNY CZY GRUNTOWNY

 

            Nowością na rynku wydawniczym, dodajmy zaraz - szalenie atrakcyjną i od dawna oczekiwaną, stał się w ostatnich dosłownie dniach "Solfeż elementarny" Marii Wacholc (dla klas I-VI szkoły muzycznej I stopnia), autorki dobrze znanej, której nie trzeba bliżej przedstawiać. Wśród wielu pozycji, które wyszły spod jej pióra, z nowo powstałym "Solfeżem elementarnym" najbliższy związek ma obszerna praca, zawierająca blisko 900 przykładów nutowych, pt. "Czytanie nut głosem", z tym że w przeciwieństwie do "Solfeża elementarnego" przeznaczonego dla tych najmłodszych, adresowana jest ona do szkół muzycznych II stopnia, co zresztą autorka sama określa we wstępie.
            Ponieważ czytanie nut głosem oznacza przyswojenie i rozumienie struktur muzycznych, nie może być pojmowane jako dodatek do "prawdziwego" kształcenia słuchu.
            A jednak od dawna zauważa się ścieranie dwóch przeciwstawnych orientacji pedagogicznych:
- jedna głosi, że śpiew na kształceniu słuchu jest czymś, co może być, ale niekoniecznie być musi;
- druga jest przekonana, że wszystko zaczyna się od śpiewu, że muzykalność dziecka najłatwiej jest ocenić po tym, jak ono śpiewa, z jaką dokładnością intonacyjną i o jakim stopniu trudności melodie.
            Tytuł pozycji, z którą co dopiero zetknęliśmy się, bo klasy I-III wyszły w roku 2000, a kl. IV-VI w roku bieżącym, odzwierciedla stanowisko autorki. Nie spotykamy się tu z terminem: materiały pomocnicze do kształcenia słuchu, co sugerowałoby pełnienie funkcji uzupełniającej, lecz z jednoznacznie brzmiącym i rozumianym tak samo przez wszystkich wyrazem: solfeż. A solfeż to dziedzina kształcenia muzycznego kładąca nacisk właśnie na czytanie nut głosem, lub nawet nim będąca.
            Dodanie określenia "elementarny", może mieć dwojakiego rodzaju zabarwienie. Ale bliższe prawdy będzie rozumienie tego wyrazu nie jako: podstawowy - najprostszy, lecz jako: podstawowy - niezbędny do właściwego kształcenia muzycznego.
            Przeglądając głównie klasę I, sama sądziłam, że ma ona coś wspólnego z elementarzem. Wnikając jednak coraz głębiej w klasy wyższe sprawa zaczęła się komplikować. Największym zaskoczeniem był dla mnie materiał klasy VI, częściowo także i V, ogólnie biorąc dość trudny, stawiający już znaczne wymagania w dziedzinie wykonawstwa muzycznego. Dowodem niech będzie np. fragment II Koncertu skrzypcowego op. 61 (t. 555-562) Karola Szymanowskiego (M. Wacholc, kl. V, s. 68), niech będą też trzy fragmenty z I aktu opery pt. "Maria Stuart" Romualda Twardowskiego (M. Wacholc, kl. V, s. 68-69), gdzie kwintole i inne grupy niemiarowe sąsiadują z pauzami bądź ligaturami, a wszystko rozgrywa się na materiale lekko schromatyzowanym.
            Wyjście od materiału łatwego i przystępnego oraz wykonanie muzyczno-pedagogicznego accelerando, aby uczeń pokonał materiał trudny, to rozwiązanie nie tylko słuszne, ale też nowoczesne, tj. oparte na najnowszych poglądach i zdobyczach w dziedzinie teorii i praktyki nauczania muzyki. Wiadomo jest bowiem, że im wcześniej dostarczymy dziecku różnorodnych przykładów muzyki, szeroki wachlarz jej możliwości brzmieniowych, pełną paletę różnic stylistycznych, będzie miało ono okazję do porównań, a jak wielokrotnie podkreślał Edwin E. Gordon w czasie swych seminariów autorskich (Radziejowice 1991, Krynica 1995): "Im więcej stworzymy sytuacji do porównań, tym szybciej się będą dzieci uczyć".
           Maria Wacholc w całym 6-częściowym "Solfeżu elementarnym" przestrzega tej zasady, stąd tak wielka rozpiętość materiału muzycznego i widziana w różnych aspektach, tj. zarówno od strony samej muzyki, jak i jej stopnia trudności. Z punktu widzenia psychologii muzyki, która już bardzo dokładnie potrafi określić rozkład naturalny zdolności muzycznych, a także rozkład zdolności w środowisku profesjonalnych muzyków, musimy stwierdzić, że pisząc swój podręcznik M. Wacholc odwoływała się ustawicznie do niego, oferując sporą grupę ćwiczeń średnio trudnych, niewielką liczbę ćwiczeń łatwych i prawie taką samą liczbę ćwiczeń trudnych.
            Do ćwiczeń łatwych zaliczylibyśmy z pewnością niektóre melodie ludowe i kanony popularne - np. kanon C.G.Heringa (1766-1853), C - a - f - f - e - e, tu z tekstem polskim Piotra Maszyńskiego o incipicie: "Jeśli być szczęśliw chcesz". W sferze ćwiczeń trudnych autorka poszybowała aż do ... IV Kwartetu smyczkowego op. 37 (z r. 1936) Arnolda Schönberga, chociaż jak wynikałoby z jej uwag zawartych we wstępach do poszczególnych klas, Kwartet ten może być wykorzystany także (lub wyłącznie) jako ilustracja do zjawisk muzyki XX wieku, czyli utwór mający prawo bytu jedynie w korelacji z audycjami muzycznymi. I może właśnie dzięki temu nasze dzieci przestaną już mylić blisko leżące w słownikach i encyklopediach, ale biegunowo różne hasła: DIATONIKA i DODEKAFONIA.
            Wracając jednak do omawianego "Solfeża elementarnego", nie można pominąć także i innych wskaźników jego aktualności. Nowoczesne jest też w nim bowiem w miarę szybkie wprowadzenie ucznia w świat muzyki współczesnej. A właśnie ona stanowi wielkie wyzwanie dla wykonawców - pianistów, skrzypków, wokalistów, dyrygentów, no i dla ... solfeżystów. Zamiar napisania podręcznika do kształcenia słuchu z pominięciem muzyki nowszej byłby więc zamiarem chybionym. Jak pisałam wcześniej, muzykalność dziecka poznajemy m.in. także po stopniu trudności prezentowanych melodii. Myśl tę można by rozwinąć i spróbować odnieść do ukształtowanych już śpiewaków. Czy rzeczywiście tak chętnie godzą się oni na wykonanie partii wokalnych np. w utworach Rafała Augustyna, Stanisława Krupowicza czy nawet Michaela Tippetta (gdzie nawiązanie do angielskiej tradycji dało w konsekwencji zachowanie tonalności dur-moll). Czy nie "zasłaniają" się wtedy innymi ważnymi zobowiązaniami? Dysponując piękną barwą głosu potrafią śpiewać Belliniego, a dysponując ową barwą nadal, uginają się pod naporem problemów dźwiękowych muzyki nowszej. Jest więc całkiem możliwe, że pokolenia kształcone na najnowszym solfeżu M. Wacholc zaakceptują muzykę nie tylko starą, ale i nową. Nie tylko sprawdzoną, ale i pozostającą w fazie eksperymentu, i wreszcie nie tylko bel canto, ale także sprechgesang we wszystkich możliwych odcieniach, na sonorystyce Witolda Szalonka skończywszy. Przecież każda dobra muzyka - jest muzyką.
            Bogaty materiał muzyczny, z widocznym zaakcentowaniem twórczości kompozytorów współczesnych, wpleciony w misterny ornament pedagogiczno-metodyczny zmusza do postawienia pytania: "Solfeż" Marii Wacholc - elementarny czy gruntowny?
            Czy podręcznik ten stanie się materiałem obowiązującym w szkołach muzycznych I stopnia, lub też nie obowiązującym, natomiast chętnie stosowanym, zdecydują o tym nauczyciele, a być może i uczniowie, którzy czasem jeszcze lepiej odczuwają, co jest dla nich dobre, pożyteczne i kształcące.

Barbara Stencel

III. Referaty

 

Ad. Ewa Stachurska: RODZAJE ĆWICZEŃ RYTMICZNYCH W SOLFEŻU ELEMENTARNYM I SPOSÓB ICH WYKONANIA W POSZCZEGÓLNYCH KLASACH SZKOŁY MUZYCZNEJ I STOPNIA

 

Podstawową przyczyną złego czytania jest niezaradność rytmiczna, wahanie się.
Niech więc rytm zajmie miejsce najważniejsze.
1

          Słuch rytmiczny jest to zdolność, na którą składa się kilka predyspozycji. Jak wynika z badań psychologii muzyki, poddają się one ustawicznemu kształceniu.
          Pierwszą predyspozycją jest poczucie pulsu. Rozwijaniu tej zdolności służyć mogą ćwiczenia do realizacji przebiegów rytmicznych, przy równoczesnym zaznaczaniu jednostki metrycznej lub rytmicznej poprzez taktowanie, liczenie, stukanie lub tataizację pulsu. Bodziec akustyczny wpływa w znacznym stopniu na dyscyplinę odtwarzania poszczególnych grup rytmicznych a także pozwala na kształcenie umiejętności utrzymania stałego tempa. To ostatnie zagadnienie rozwijane jest również poprzez realizację zadań rytmicznych w których występuje duża ilość pauz. Zdolność poczucia pulsu jest także ćwiczona podczas zapisu przebiegu rytmicznego. Odpowiednia notacja grup rytmicznych jest wyrazem uświadomienia przez ucznia wartości podstawowej jednostki metrycznej.
          Kolejną predyspozycją rytmiczną, która podlega kształceniu jest zdolność poczucia metrum. Właściwa realizacja rytmu musi być bowiem powiązana z prawidłową "akcentacją" mocnych części taktu. Realizacja ćwiczeń utrzymanych w różnym metrum, np. 2/4, 3/4, 4/4 pozwala na zwrócenie uwagi na odpowiednie frazowanie i właściwe zaznaczanie mocnej części taktu.
          Ważną predyspozycją rytmiczną jest również poczucie trwania dźwięku i pauzy. Kształcenie tej umiejętności odbywać się może poprzez realizację ćwiczeń w dwojaki sposób: przez stukanie przebiegu rytmicznego z zaznaczaniem pauz bądź przez wypowiadanie rytmu na sylabie "ta" lub solmizacją z dokładnym wytrzymywaniem wartości rytmicznych nut. Wrażliwość na czas trwania dźwięku ujawnia się również w trakcie pisania dyktand rytmicznych podanych w wersji melodycznej. Rozróżnienie pomiędzy brzmieniem dźwięku a "ciszą" ma tutaj istotne znaczenie.
          Do percepcji, odtwarzania i tworzenia rytmu niezbędne są również zdolności sensomotoryczne, czyli koordynacja ruchowa. Rozwojowi tej predyspozycji służą przede wszystkim ćwiczenia wielogłosowe, realizowane indywidualnie i grupowo. Wyrobienie większej swobody manualnej przy wykonywaniu zadań rytmicznych można osiągnąć poprzez stukanie rytmu ręką mniej sprawną ruchowo (lewą ręką osoby praworęczne i odwrotnie), podobnie jak stukanie mniej sprawną ręką głosu wyższego z równoczesną tataizacją głosu dolnego, itp. Tego typu ćwiczenia wpływają na rozwój niezależności w działaniu fizycznym oraz na koordynację myślenia.
          Pamięć rytmiczna to zdolność, którą można kształcić poprzez realizowanie kanonów rytmicznych z opóźnieniem jednego lub dwóch taktów, ćwiczeń z ostinato rytmicznym oraz w postaci dyktand rytmicznych, przy czym ważną rzeczą jest w tym przypadku prezentowanie przykładów w całości lub w dłuższych fragmentach. Skłania to ucznia do wysłuchania, zanalizowania i zapamiętania całości materiału rytmicznego dyktanda.
          Omówione predyspozycje - jak zaznaczono wcześniej - podlegają kształceniu. Realizacja odpowiednio dobranych ćwiczeń pozwala na równomierny wzrost wszystkich zdolności rytmicznych.

          W podręczniku Solfeż elementarny Marii Wacholc zagadnienia metrorytmiczne zajmują bardzo ważne miejsce. Traktowane jako element pierwszoplanowy, w postaci zadań do realizacji przebiegów rytmicznych i rytmiczno-melodycznych stanowią 25 procent wszystkich ćwiczeń.
          Materiał muzyczny dotyczący metrorytmiki podzielony jest na rozdziały poświęcone określonym problemom dydaktycznym. W pierwszych trzech zeszytach (klasy I-III) ćwiczenia rytmiczne rozpoczynają prawie każdy rozdział podręcznika do czytania nut głosem, wprowadzając nowe zagadnienia według wzrastającego stopnia trudności, z wykorzystaniem metody spiralnego nauczania. Uczniowie poznają zatem nowe wartości rytmiczne nut i pauz oraz ich ugrupowania, po czym utrwalają umiejętność ich realizacji w kolejnych ćwiczeniach, zarówno rytmicznych jak i melodycznych.
          Zagadnienia metrorytmiczne realizowane na lekcjach kształcenia słuchu według omawianego podręcznika mogą być niezsynchronizowane z lekcjami rytmiki. Różnice dotyczą np. momentu wprowadzenia całej nuty, którą dzieci poznają na kształceniu słuchu na pierwszych lekcjach. Na rytmice natomiast, ze względu na duży stopień trudności w pokazaniu długiej wartości rytmicznej, zagadnienie to przerabiane jest w późniejszym czasie. Sytuacja odwrotna dotyczyć może grupy czterech szesnastek, których wykonanie na rytmice jest proste, natomiast wyśpiewanie różnych wysokości dźwięków w takim rytmie może sprawić dzieciom trudności. Stąd na przykład w Solfeżu elementarnym ugrupowanie czterech szesnastek pojawia się dopiero w ostatnim rozdziale podręcznika dla klasy I.

          W zeszycie I znajdziemy ćwiczenia rytmiczne jednogłosowe oraz ćwiczenia melodyczno-rytmiczne, przeznaczone do wykonania przez dwóch uczniów lub przez dwie grupy uczniów. Sposób realizacji takich ćwiczeń może być różnorodny. Na przykład:
1. klaszczemy rytm z głośnym liczeniem miar taktu,
2. stukamy rytm z głośnym liczeniem miar taktu,
3. wypowiadamy rytm na sylabie "ta", czyli tataizujemy z jednoczesnym stukaniem lub klaskaniem jednostki metrycznej,
4. tataizujemy rytm z równoczesnym taktowaniem.
          Od początku kształcenia autorka podręcznika proponuje realizację ćwiczeń w róznych taktach, w których jednostką metryczną jest ćwierćnuta: 2/4, 3/4 4/4. Przypomnę w tym miejscu o konieczności kształceniu poczucia metrum. Następuje ono właśnie w trakcie realizacji zadań z różnym oznaczeniem taktowym. Właściwa "akcentacja" mocnej części taktu zróżnicuje frazy rytmiczne, zmusi poza tym ucznia do czytania rytmu większymi całościami.
          Już od pierwszej klasy powinniśmy wymagać od dzieci dokładnej realizacji wartości rytmicznych nut i pauz. Powinniśmy uwrażliwić je na dźwięk i ciszę. Wypowiadanie rytmu tataizacją spełni tu pożyteczną rolę, umożliwiając precyzyjne wytrzymywanie długich wartości rytmicznych nut i pauz.
          Tempo wykonywania ćwiczeń nie powinno być zbyt wolne, ze względu na fakt, iż dzieci w tym wieku mają jeszcze problemy z utrzymaniem równego pulsu, a im ten puls jest wolniejszy, tym trudniej zachować te same odległości czasowe. Jak pisze Ludwik Bielawski w swojej Strefowej teorii czasu...2 istnieje tzw. "ludzki interwał czasowy", którego wartość metronomiczna wynosi 91. Jest więc to przybliżone tempo bicia serca, swobodnego marszu i odbierane jest jako punkt odniesienia dla określenia temp szybszych i wolniejszych.
          Jak wspomniałam wcześniej, nowe zagadnienia rytmiczne wprowadzane na początku każdego rozdziału wykorzystywane są w następujących po przykładach rytmicznych ćwiczeniach melodycznych. Każde takie ćwiczenie możemy zrealizować czytając nazwy solmizacyjne nut w rytmie. Takie czytanie ćwiczy - oprócz precyzji rytmicznej - biegłość w nazewnictwie nut.
          Wśród ćwiczeń melodycznych jednogłosowych znajdują się również takie, w których występuje zapis wokalny, na przykład ćwiczenie I/116. W zapisie instrumentalnym ósemki połączone byłyby po dwie w grupie. Tutaj, ze względu na sylaby tekstu piosenki, zanotowane są pojedynczo. Czytanie przebiegu rytmicznego z tekstem pozwala na odpowiednie oddychanie, a więc i na właściwe frazowanie. Pomogą nam w tym pionowe kreski wyznaczające oddech.
          Zamieszczone w Solfeżu elementarnym ćwiczenia melodyczno-rytmiczne przeznaczone są do wykonania przez dwóch uczniów lub dwie grupy uczniów (ikony - główka i klaszczące rączki). Wszystkie ćwiczenia wielogłosowe, jak wspomniałam wcześniej, wyrabiają poczucie pulsu, wyobraźnię wielogłosową, koordynację myślenia oraz wprowadzają element zbiorowego muzykowania. Nawet przy realizacji jednego z dwóch głosów uczeń rozszerza pole widzenia z jednej linijki na dwie, jednocześnie słyszy głos wykonywany przez kolegę. Jest to wstęp do słyszenia wielogłosowości. Przykładem takiego zadania jest ćwiczenie I/11, a więc jedno z pierwszych (początek nauki). W grupach uczniów zdolniejszych możemy pokusić się o wykonanie obydwu głosów przez jedną osobę, oczywiście po uprzednim wyćwiczeniu głosów pojedynczych - na lekcji lub w domu.

          W Solfeżu elementarnym dla klasy II, obok ćwiczeń rytmicznych jednogłosowych i melodyczno-rytmicznych, pojawiają się przykłady rytmiczne dwugłosowe oraz ćwiczenia melodyczne z towarzyszeniem ostinata rytmicznego.
          Przykłady rytmiczne dwugłosowe mogą być realizowane podobnie jak zadania jednogłosowe: stukaniem, klaskaniem lub tataizacją, przy czym poszczególne głosy powinny być zróżnicowane barwowo. Należy oczywiście zrealizować obydwie wersje ćwiczenia: głos górny - uczeń A, głos dolny - uczeń B i na odwrót. Taka wymiana głosów powinna być stałą zasadą.. W przypadku tataizacji możemy polecić jednoczesne taktowanie, zamiast głośnego liczenia.
          Ćwiczenia melodyczne z towarzyszeniem ostinata rytmicznego przeznaczone są do wykonywania również przez dwóch uczniów lub przez dwie grupy uczniów. Wzór ostinata rytmicznego może być jedno- lub dwutaktowy, a więc krótszy lub dłuższy. W drugim przypadku uczeń musi zapamiętać już nie motyw, ale frazę rytmiczną, na tyle dobrze, aby realizując ją mógł śledzić wzrokiem i słuchem drugi głos melodyczny.
          Jak wspomniałam wcześniej w Solfeżu elementarnym ćwiczenia ułożone są według wzrastającego stopnia trudności, a więc i wzory ostinata rytmicznego zawierają początkowo łatwe ugrupowania rytmiczne i stopniowo stają się coraz trudniejsze, na przykład ćwiczenia II/30 i 36 oraz II/125 i 133. Oczywiście z uczniami bardzo zdolnymi możemy spróbować, po uprzednim wyćwiczeniu obydwu głosów osobno, wykonać je w obsadzie indywidualnej.

          W podręczniku przeznaczonym dla klasy III uczniowie znajdą wszystkie typy ćwiczeń rytmicznych omówione do tej pory, jak również nowy typ: kanon rytmiczny dwugłosowy. Kanony rytmiczne można oczywiście realizować wcześniej, wykorzystując w tym celu kanony melodyczne. Realizujemy wtedy przebieg rytmiczny nazwami solmizacyjnymi.
          Z nowych zagadnień rytmicznych w klasie III pojawia się problem przedtaktu (ćwiczenie III/21). Bardzo często uczniowie widzą przedtakt tylko na samym początku ćwiczenia, czy utworu, który grają. A przecież przedtaktem może zaczynać się każda fraza czy zdanie muzyczne. Doskonale widać to w przykładach melodycznych, gdzie dodatkowo wprowadzona jest kreseczka oznaczająca miejsce oddechu (przykład III/26). W ten sam sposób możemy czytać ćwiczenia rytmiczne, w których miejsce występowania przedtaktu wewnątrz przebiegu nie jest oznaczone, a czasem kolejne ugrupowania rytmiczne nie wskazują jednoznacznie istnienia przedtaktu. Brak kreseczki "oddechowej" w ćwiczeniach rytmicznych pozwala na wspólne ustalenie miejsc występowania (lub nie) przedtaktu, tak jak w ćwiczeniu III/22. Czy ostatnia ćwierćnuta w takcie 6 będzie przedtaktem?
          Poczucie pulsu oraz metrum jest ogromnie ważne w momencie wprowadzania synkop. W zeszycie III mamy ćwiczenia rytmiczne, w których pojawiają się synkopy najpierw przez kreskę taktową, a więc w miejscu, gdzie powinna wystąpić najważniejsza nuta w takcie, następnie w takcie złożonym 4/4 między drugą i trzecią miarą.
          W ćwiczeniach z synkopami uczniowie robią zazwyczaj dużo błędów. Być może wynika to z nieprecyzyjnego wytrzymywania dźwięków długo trwających. Przy stukaniu i klaskaniu rytmu powinniśmy zawsze prosić o dokładne pokazywanie wartości rytmicznych nut i pauz.

          Zeszyty przeznaczone dla uczniów klas starszych (IV-VI) zawierają ćwiczenia rytmiczne w osobnych rozdziałach zatytułowanych Rytm i metrum. Wprowadzone nowe zagadnienia rytmiczne ćwiczone są we wszystkich typach zadań omawianych wcześniej.
          W porównaniu do stosowanych dotychczas programów nauczania, materiał dydaktyczny zamieszczony w Solfeżu elementarnym został wzbogacony o nowe zagadnienia. Od ostatniego wydania programu nauczania kształcenia słuchu dla szkół podstawowych minęło 26 lat, a przez ten czas nastąpił ogromny rozwój muzyki współczesnej, która stawia przed wykonawcami a więc i przed szkolnictwem muzycznym nowe wymagania.
          I tak w zeszycie IV występują takty 2/8, 4/8, 2/2, 3/2, 6/4 a ponadto pojawia się metrum zmienne: 2/4 na 3/4, 2/2 na 3/2, 3/4 na 4/4. Ćwiczenia w metrum zmiennym, ale o stałej jednostce metrycznej, mimo, że wprowadzone ponad podstawowe wymagania programowe, nie są trudne. Możemy przerobić wcześniej ćwiczenia wstępne polegające na klaskaniu nuty o wartości taktu w różnym metrum, oczywiście z jednoczesnym liczeniem jednostki metrycznej. Na przykład: metrum zmienia się co jeden takt z 2/4 na 3/4. Liczymy: Raz, dwa, Raz, dwa, trzy, Raz, dwa, Raz, dwa, trzy itd., klaszczemy na raz w każdym takcie. Po takim przygotowaniu możemy od razu zrealizować na przykład ćwiczenie IV/90, w którym metrum zmienia się tak samo, tyle, że zaczynamy od 3/4. Polecamy liczyć jednostkę metryczną kolejnych taktów tego ćwiczenia a następnie wystukać zapisany rytm oraz oznaczenia artykulacyjne. Akcenty zanotowane w przykładzie dodatkowo podkreślają zmianę metryczną.
          W klasie IV wprowadzone są również trudniejsze synkopy, na przykład w ćwiczniu IV/82. W takcie nr 2 uczniowie mogą źle zrealizować drugą synkopę. Jeśli taki problem powstanie zawsze można polecić wykonanie tego taktu bez drugiego łuku. Uczniowie znają grupę rytmiczną: ćwierćnuta legowana z pierwszą z dwóch ósemek, ale zawsze po niej występowała wartość na następnej części taktu. Jeśli więc pozwolimy wrócić do takiego wzoru i wytłumaczymy znaczenie ostatniego łuku, uczniowie wyczują oparcie na cztery w takcie, nie wypowiadając żadnej sylaby (niezbędnym warunkiem jest realizacja pulsu jednostki metrycznej). Na podobne ugrupowanie natrafimy w takcie nr 5 i 6 i znowu, jeśli wystąpią problemy, możemy zrezygnować z wykonania wybranego łuku, tak, aby odczuć lepiej punkt oparcia, przynajmniej na raz i trzy w takcie.

          Rozdział Rytm i metrum w zeszycie V zawiera takie problemy jak: pauza szesnastkowa w różnych układach. Na przykład: w ćwiczeniu V/76 występują, jak mawiają Francuzi, pauzy nie mające żadnego znaczenia rytmicznego (les pauses n'ayant aucun signification rythmique). Nie zmienia się bowiem następstwo impulsów w czasie a tylko długość trwania dźwięków. Pauzy te mają znaczenie artykulacyjne i wyrazowe. Przed przystąpieniem do realizacji ćwiczenia należy omówić: która pauza należy do której grupy rytmicznej, a następnie w wolnym tempie wykonać zadanie.
          Kolejnym zagadnieniem poruszonym w tym rozdziale jest takt zmienny o jednostce metrycznej: ósemka, a więc 5/8 na 7/8 oraz 6/8 na 5/8 (na przykład ćwiczenie V/94).
          Z nowych grup niemiarowych przedstawionych w zeszycie V występują triole szesnastkowe, sekstola oraz duola w metrum ósemkowym. Pojawia się również kwintola.

          Rozdział Rytm i metrum w zeszycie VI jest poszerzony o nowe zagadnienia, które nie występowały w dotychczasowych programach nauczania ani w podręcznikach: multimetrię, polimetrię i muzykę ataktową.
          Z moich doświadczeń pedagogicznych wynika, że realizacja ostatniego typu ćwiczeń, zanotowanych bez kresek taktowych, sprawia uczniom duży problem, ponieważ przyzwyczajeni są do ścisłego zapisu zjawisk rytmicznych, a tak duża swoboda wykonania, na jaką mogą sobie tu pozwolić jest dla nich przerażająca. Jednak po pierwszych próbach nabierają śmiałości i nie dość, że realizują następne przykłady, to jeszcze sami próbują tworzyć własne motywy, frazy muzyczne, właśnie w notacji ataktowej. Wykonanie takich prób kompozytorskich przez kolegę uświadamia autorowi, że nie zawsze zamysł twórczy jest odebrany wprost przez wykonawcę, a co dopiero przez słuchacza. Świetna zabawa!
          W rozdziale tym występują również synkopy zwane przez Witolda Rudzińskiego "kontratempem". Są to pauzy występujące regularnie na mocnych częściach taktów lub grup rytmicznych.

          Materiał zawarty w podręczniku Solfeż elementarny Marii Wacholc jest bardzo obszerny, ale ujęty w sposób metodyczny pozwala na stopniowe zapoznawanie uczniów ze wszystkimi zjawiskami metrorytmicznymi, z którymi mogą spotkać się w codziennej nauce gry na instrumencie. Odpowiedni sposób realizacji ćwiczeń rytmicznych może powodować, że z prostych zestawień wartości rytmicznych stworzymy utwór muzyczny, a realizując wszystkie dodatkowe oznaczenia, takie jak artykulacja, dynamika, agogika nauczymy się interpretacji muzyki. Jak mówiła Gisele Brelet: "Rytm jest duszą dla cielesnego dźwięku".3

Ewa Stachurska


1 Kodaly Z., 333 Ćwiczenia solfeżowe do czytania. Wprowadzenie do węgierskiej muzyki ludowej, 1943, O edukacji muzycznej, s. 200.
2 Bielawski L., Strefowa teoria czasu i jej znaczenie dla antropologii muzycznej, PWM, Kraków 1976.
3 Jarociński S., Gisele Brelet i jej koncepcja czasu muzycznego. W: Muzyka 1, Polska Akademia Nauk. Instytut Sztuki, 1980.